5 rzeczy, które czynią mnie aspołeczną

Ten, kto mnie zna, dobrze wie, że od zawsze miałam swój świat. Dosłownie, i w przenośni. Choć kiedyś się przed tym broniłam, dziś jestem dumna z tego, kim jestem, i jaka jestem. Zobacz, co czyni mnie aspołeczną i sprawdź, dlaczego mi to nie przeszkadza.

Kiedyś nienawidziłam siebie za to, że odstaję od reszty, od reszty klasy, od reszty grupy, od reszty znajomych i od reszty nieznajomych. Walczyłam z tym i za każdym razem walkę tą przegrywałam. Dziś wiem, że nie powinnam z tym walczyć, powinnam nauczyć się być sobą, czyli taką, jaką stworzył mnie Stwórca.

Alienacja – czy jest zła?

Co to znaczy, że ktoś jest wyalienowany? Człowiek wyalienowany (ang. alien – kosmita,obcy) to ktoś, kto odstaje od innych, różni się od nich i może robić to świadomie, lub nie. Jednak wbrew pozorom, ostawanie od innych wcale nie musi być czymś złym, a wszystko zależy od przyczyny bądź intencji, w jakiej to robimy.

Mała uwaga

Jeśli lubisz odstawać od reszty, dlatego, że samotność nie jest dla Ciebie niczym złym, a czas spędzony sam na sam ze swoimi myślami jest dla Ciebie wartościowym doświadczeniem, to świetnie! Jeśli natomiast czujesz się przytłaczająco obcy, inny od reszty, odrzucony przez rówieśników i społeczeństwo, a także masz poczucie, że jesteś gorszy od innych to wiedz, że potrzebujesz pomocy doświadczonego psychologa, który wie, jak poradzić sobie z samotnością i wyobcowaniem, a także pomoże Ci odbyć niezwykle ważną podróż, podróż do Twojego własnego wnętrza.

Cechy, które czynią mnie aspołeczną:

1. Niechęć do pracy w grupie

Jeszcze kilka lat temu, nazwałabym ten punkt „nieumiejętność pracy w grupie”, jednak dziś już wiem, jak wygląda praca w grupie i potrafię sobie z nią poradzić. Jednak.. ja naprawdę nie lubię prac grupowych. Jestem indywidualistką, lubię działać sama i wcale nie chcę tego zmieniać.

2. Introwertyzm

Kiedyś byłam przekonana, że samotność to coś złego, coś, czego trzeba się jak najszybciej pozbyć. Dziś wiem, że izolacja, samotność i introwertyzm mogą być zarówno przekleństwem, jak i kluczem do niezwykłych doświadczeń. To od Ciebie zależy, którą drogę wybierzesz.

3. Uwielbienie ciszy i spokoju

Nie lubię głośnej muzyki, głośno grającego telewizora (pozdrawiam Cię mój mężu <3), nie lubię tłoków, głośnych dyskusji, szumu ulicznego i innych czynników, które drażnią moje uszy. Cisza, spokój, kawa, książka.. to jest to, co lubię.

4. Specyficzne poglądy i styl życia

Wierzę w rzeczy, w które znaczna część ludzi po prostu nie wierzy. To, a także inne czynniki sprawiają, że nie idę za tłumem, a tłum nie idzie za mną i.. wcale mi to nie przeszkadza. Przynajmniej nie wchodzimy sobie w drogę.

5. Niezależność

Nie muszę mieć wielu znajomych, nie potrzebuję grona przyjaciół, ani nie mam potrzeby zadawania się z ludźmi, którzy mieliby w jakikolwiek sposób podbudowywać moje poczucie własnej wartości. Ponadto, na ile jest to tylko możliwe, nie chcę być zależna od innych i nie chcę, aby inni byli zależni ode mnie.

Wszystko ma swoje drugie dno

Pisząc ten wpis, chciałam powiedzieć, że bycie samotnikiem, introwertykiem, a także izolacja od społeczeństwa nie musi być przekleństwem. Wręcz przeciwnie! To wcale nie musi być koniec, lecz początek wspaniałej drogi.

Zauważcie, że – w moim przypadku – cechy i czynniki, które czynią mnie aspołeczną, wykorzystuję na swoją korzyść. Nie płaczę, nie lamentuję, nie narzekam i nie spoglądam z zazdrością na innych. Kiedyś tak było, ale dziś jest inaczej. Nie wierzyłam, że można to zmienić, ale udało się. Jestem tym, kim jestem. Niektóre cechy mogę zmienić, a innych nie potrafię – i wcale nie chcę – się pozbyć, lecz je wszystkie zamieniam na swoją korzyść tak, aby cechy te mnie wspierały i NIGDY nie obracam ich przeciwko sobie.

Skup się na tym, co masz

Nie demonizuję ekstrawertyków. Tutaj w ogóle nie ma o nich mowy. Post ten kieruję do osób, które obawiają się, że samotność jest zła, a także do tych, którzy myślą, że introwertyzm to coś, z czego należy się wyleczyć. Chcę Wam tylko powiedzieć, że nie warto płakać nad tym, czego obecnie nam brakuje, a w zamian za to należy zastanowić się, co możemy zrobić z tym, co już mamy pod ręką. Na dalsze działania przyjdzie odpowiednia pora.

Daj sobie szansę

Nie dawaj innym przyzwolenia na to, aby zamykali Cię w szufladkach. Nie pozwól, aby etykiety, które przyklejają Ci inni, determinowały Twoje życie. Ty sam także nie sabotuj swoich działań. Pamiętaj również, że nikt nigdy nie da Ci szansy na lepsze jutro. Tę szansę możesz dać sobie tylko TY.


A Ty, jesteś introwertykiem, czy ekstrawertykiem? Koniecznie daj znać, co myślisz o samotności i powiedz mi, czy lubisz być sam, czy może wolisz przebywanie wśród innych ludzi 🙂

Syntia Militowska
Top